wtorek, 15 kwietnia 2014

Rozdział XVIII: "Przegrałam 10 dolarów..."

Zrobiło się zimno, czego Ally nigdy nie lubiła. Powoli odsunęła się i spojrzała na twarz chłopaka. Z nieznanej przyczyny zrobiła się smutna.
- Ja, ja... Nie mogę Austin. Przepraszam. - Wyszeptała i jak najszybciej uciekła. Z jej oka wypłynęła kolejna łza. Odwróciła swój wzrok i nikogo nie dostrzegła. - "Pewnie się mną nie przejmuje." - Pomyślała i zwolniła kroku. Podeszła do barierki i oparła się o nią zasapana. Nie lubiła i nie mogła biegać. Nigdy się to dobrze nie kończyło. Rozmyślała głośno oddychając. - Po co ja to zrobiłam? - Wysapała.
- Sam się zastawiam. - Usłyszała odpowiedź. Głos był jej znajomy. Odwróciła się i zobaczyła blondyna. - Wszystko w porządku?
- Nie wiem... Zachowałam się głupio. - Powiedziała zawstydzona.
- Ludzie robią różne głupie rzeczy i się nie zastanawiają. To co? Zapominamy i robimy powtórkę?
- Jasne. - Uśmiechnęła się. - Ale później, bo teraz nie mam siły.
- No dobra... - Powiedział zawiedziony - Idziemy?
- Nie... Mam... Siły... - Wysapała.
- A więc cię zaniosę.
- Żartujesz sobie?! Chyba wiesz, że mam lęk wysokości.
- Dasz radę. - Podszedł do niej i wziął ją na ręce. Ciekawie to wyglądało, gdy mała brunetka krzyczała bijąc rękami Austina. Pewnie zabawnie. - I jak przeżyłaś? Spytał, stawiając na ziemie zdenerwowaną Allyson.
- Nigdy. Więcej. Tak. Nie. Rób! - Powiedziała robiąc przerwy między słowami. - Mogłam spaść i coś sobie zrobić!
- Nie dopuściłbym do tego...
- Ooo... Jakie urocze! - Powiedziała Ally rumieniąc się. - A teraz choć! - Dodała ciągnąc go za rękę. Weszli gdzieś, gdzie było dość ciemno. Choć nikt ich nie zauważył, czuli się wspaniale. Pociągnęła go dalej i weszli za jakąś kotarę.
- Gdzie jesteśmy? - Spytał rozglądając się dookoła.
- Robimy powtórkę.
- Tym razem mi nie uciekniesz?
- Nie mogłabym. - Wyszeptała i zamknęła oczy. Co było dalej? Cóż, chyba sami się już domyślacie...

~*~

- A później książę odprowadził księżniczkę do domu i żyli długo i szczęśliwie. - Powiedziała do komputera widząc po drugiej stronie Trish.
- Nie mogę w to uwierzyć, że jesteście razem. A jeszcze bardziej nie mogę w to uwierzyć, że przegrałam 10 dolarów w zakładzie z Sue. - Dodała naburmuszona.
- Tak, ja też nie... - Przerwała. - Czekaj. Co? Jak to założyłaś się z Sue? O co?
- O to, kiedy będziecie razem. Ona mówiła, że za kilka dni, a ja, że za miesiąc, rok...
- Obstawiałaś, że aż tak długo?
- No ja bardzo przepraszam, ale masz refleks pięćdziesięcioletniej zakonnicy. - Czarnowłosa broniła się. - Ej, ale to nie ja wymyśliłam ten zakład. Skąd w ogóle twoja kuzynka wzięła do mnie numer?
- Nie wiem... Pewnie zabrała mi w nocy telefon i zadzwoniła. Ale ja jestem szczęśliiiiiwa! - Wykrzyczała padając na łóżko.
- A ja jestem taka zmęczoona. - Odpowiedziała ziewając. - Denerwuje mnie to, że między nami jest różnica pięciu godzin.
- Trish. - Powiedziała wstając. - U mnie jest teraz dwudziesta. A u ciebie piętnasta.
- No i...? Ja i tak jestem śpiąca. - Mruknęła rozkładając się przed laptopem. - Ostatnio zatrudniłam się w nowym sklepie.
- A co z posadą ratownika?
- Zwolnili mnie. Nazwali to niekompetencją. Nie rozumiem ich. Co z tego, że nie umiem pływać? Widziałaś kiedykolwiek pływającego ratownika?
- Tak. Na plaży, gdy inni tonęli.
- Nie prawda! Ratownik musi siedzieć na tym dziwnym podwyższeniu, opalać się i przez lornetkę szukać ładnych facetów. Jeśli to jest chłopak - dziewczyn.
- Ty wiesz, że przez tą lornetkę, to powinnaś szukać potrzebujących pomocy?
- Hej, gdybym to wiedziała, to bym dalej tam pracowała. Teraz jestem w sklepie z butami. Noszę wielkiego buta na głowie.
- Na ile dni tam zostaniesz?
- Na zawsze. A co ty myślisz? Tym razem wytrzymam dwa tygodnie, zobaczysz! - Zadzwonił jej telefon. - Halo? Aha, tak... Super. - Rozłączyła się. - To zaczynam w następnym tygodniu. Wiedziałaś, że gdy mam pracę, to nie mogę siedzieć w domu?

~*~

- A więc Romeo nie mógł być z Julią, ponieważ...? - Spytała Kira siedząc nad książkami wspólnie z Ally. Dziewczyna jej nie odpowiadała. - Nie mógł być z Julią, ponieważ...? - Powtórzyła pytanie, jednak tym razem głośniej. Nadal cisza. - Ally. - Powiedziała, a przyjaciółka nagle się ocknęła. - Cześć, jestem Kira, mówię do ciebie już jakąś godzinę...
- Nie, nie, nie... Przepraszam cię. Jakoś tak nie mogę się skupić. - Odpowiedziała wreszcie. - Cały czas myślę o tym... Egzaminie! Tak, tak, tak... Egzaminie. Nie mogę nic zapamiętać.
- To może zamiast myśleć o Austinie, to może skup się na książce? - Spytała przerzucając kolejną stronę.
- Masz racje, powinnam... - Urwała. - Zaraz, zaraz... Skąd ty wiesz, co ja myślę?
- Przeczucie? A tak na serio to nawet nie wiesz, ile znajomości ma twoja przyjaciółka...
- Trish ci to powiedziała? Napisz jej, że nie żyje. - Dodała naburmuszona. - A teraz wracamy do Romea i Julii. A więc on nie mógł być z nią, bo ich rodzice się kłócili.
- Świetnie! Następne pytanie...

~*~

Brunetka zerknęła okiem na swoje pudełko lodów. Kończyła już drugie. Zakręciła w nim łyżeczką i westchnęła. Dlaczego w Miami musi być tak okropnie gorąco? Rozłożyła się na sofie i nacisnęła guzik na pilocie. Jak tak dalej pójdzie, to utyje za kilka tygodni. Wyjrzała przez okno. Piękne słońce, delikatny wiatr... W Londynie rzadko kiedy pojawiała się tak piękna pogoda. Gdyby nie ciągłe zmęczenie spowodowane słońcem, którego miała już dość, pewnie dawno by już siedziała na zewnątrz lub skakała na trampolinie. Z każdą chwilą coraz bardziej jej się wydawało, że są już wakacje. Zerknęła na kalendarz - mamy grudzień. Zwykle ten miesiąc kojarzył jej się ze śniegiem, świętami... No dobra, z deszczem. A tu? 27 stopni i brak deszczu lub śniegu. Choć nienawidziła zimna, nie przepada także za upałami. Cóż robić? Położyła głowę na poduszkę i zamknęła oczy.

~*~

Ally powoli otworzyła oczy. Rozejrzała się dookoła i pierwsze, co zobaczyła to czyjeś nogi. Dwa cieniutkie patyczki owinięte materiałem. Podniosła się i zaspanymi oczyma dostrzegła czarną grzywę.
- "To nie Augustin..." - Pomyślała. Chłopak obrócił się, więc Ally mogła zobaczyć jego twarz. Aż serce jej szybciej zabiło, a na jej twarzy pojawił się ogromny uśmiech.
- Jake! - Wykrzyczała szczęśliwa i podbiegła do przyjaciela.

~*~

1. Przepraszam, że z takim poślizgiem, ale pomysły mnie opuściły... ;-;
2. Jest nowa postać jak widzicie. Podkreśliłam ostatni wyraz, żeby nie było, że rozwalam wam Auslly. :)
3. Niedługo święta = wyjeżdżam. Rozdział może znów pojawić się później.
4. Ostatnio zaczęłam słuchać coverów. Słyszeliście kiedyś o Chrissy Constanza? Jak nie, to posłuchajcie, bo ja się w tym głosie zakochałam! *.*
5. Mam zły humor, bo moja skarbonka świeci pustką, a "muszę" sobie kupić Louder, Simsy, torbę, buty i taką ładą kurtkę z wystawy w Reserved. Nie tykać! Jest moja! xD
6. Jak myślicie? Kim będzie Jake?
7. Niedługo Wielkanoc! Wesołego Alleluja!

Pozdrawiam!
Harietta.

12 komentarzy:

  1. Hahahahah, będę pierwsza :D
    Rozdział jest zajebisty! Boże, robimy powtórkę xd
    Dawaj szybciutko nexta!
    I nie bądź zła, ale moim pierwszym słowem, które powiedziałam w życiu było "daj", więc wiesz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAJEBISTYY! :3
    kto to ten Jake? O.o co za człek? XD
    No nic, poczekamy, zobaczymy ^^
    Czeeekam na kolejnyy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty. Taki słodki, fajnie by było gdyby Austin był tak słodko zazdrosny o Jake'a. Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  4. Trish-plotkara xD Świetny rozdzialik! Nie potrafię doczekać się nexta! =D

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski!!!! Jezuuu jak ty świetnie piszesz! Zazdroszczę talentu ;)
    Z wielką niecierpliwością czekam na next!
    Jeśli chcesz to wpadnij, kilka godzin temu dodałam pierwszy rozdział ;D
    http://here-come-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ajajaj ♥ taki słodki :3 zrobili powtórkę ... o.o aha. :))) takie tam słodziaki ♥ dobra, odwala mi <3czekam na next i Wesołych.Świąt i mokrego Dyngusa ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny rozdzialik jak zwykle. Zapraszam cie też do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. mla1 ale mi sie podoba ten rozdzial, rob nwkwsta sybki, soprki, alr pisze z tlefontu ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi szczerze też on nie powala... Może następny będzie lepszy?
      Tak, czy tak dziękuję za opinię <3

      Usuń
  9. Superowy!
    Masz nową czytelniczkę!
    Jejku...ale ty masz talent.
    Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana zapraszam do mojego drugiego bloga gdzie prowadzę z Majką => http://raura-true-one-of-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń